Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Powiat Średzki
Zabawa obok oskalpowanego psa

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Amputowana łapa to cena, jaką pies musiał ponieść za skrajnie nieodpowiedzialnych właścicieli. Sprawa rozegrała się w Krynicznie, koło Środy Śląskiej.

Inspektorzy TOZ otrzymali zgłoszenie o zabijaniu i maltretowaniu zwierząt przy jednym z domów w Krynicznie. Gdy podjechali na miejsce, okazało się, że mowa o właścicielach dość wystawnego domu z pięknym i zadbanym ogrodem. Do niego najwyraźniej nie pasował pies.

Zwierzę mieszkało w prowizorycznej zagrodzie zbitej z desek. - Warunki w jakich żył stanowczo odbiegały od normy. W małym kojcu pies miał ograniczone wykonywanie ruchów, nie było w nim sprzątane od kilku tygodni. Psiak nie miał wody, a jedzenie gniło od kilku dni. A w tym samym czasie, w domu, trwała zabawa z bogato nakrytym stołem oraz wieloma napojami alkoholowymi… - poinformował pracownik wrocławskiego TOZ.

Łapa bez skóry

Fetor wydobywający się z „kojca” był tak nieznośny, że inspektorzy z trudem przy nim stali. Poprosili właścicielkę zwierzęcia, aby wypuściła go z tego miejsca, żeby mogli dokładnie go obejrzeć. Widok zamroził im krew w żyłach…

- Po wypuszczeniu pies od razu uciekł od właścicieli, znalazł natychmiast dziurę w płocie przez którą uciekł, na szczęście udało nam się go złapać - kontynuuje inspektor. - Jego tylna łapa była cała zakrwawiona. Widoczne były kości stopy oraz kawałki zerwanego ścięgna. Potworny zapach zgnilizny przyprawiał nawet najbardziej wytrwałych inspektorów o mdłości… Nie da się opisać tego, jak wyglądała stopa pieska…

Właścicielka nie wie....

Na pytania odnośnie przyczyny stanu zdrowia zwierzęcia właścicielka nie była w stanie odpowiedzieć. Pierwszą wersją było to, że pies został potrącony przez samochód. Drugą natomiast, że pies wpadł w królicze sidła, a trzecią, że pies zaplątał się o płot – chcąc wyciągnąć nogę, rozszarpał ją. Właścicielka nie potrafiła również powiedzieć, jaki weterynarz zajmował się psem oraz jakie leki dostaje zwierzę.

- Martwiła się jedynie o siebie, ponieważ prosiła, abyśmy nie robili z tego wielkiej awantury oraz zamieszania, ponieważ właścicielka stwierdziła, że nie ma pieniędzy na leczenie psa. Niestety na samochód, dom oraz zorganizowanie zabawy miała… - dodaje inspektor. - Właścicielka zrzekła się praw do zwierzęcia, wobec niej zostanie wytoczony proces.

Konieczna amputacja

W niedzielę, 17 kwietnia, zwierzak trafił pod profesjonalną opiekę weterynaryjną. Otrzymał 3 antybiotyki oraz środki przeciwbólowe. Niestety łapy nie da się uratować.

- Łapa została amputowana w środę. Opóźnienie było spowodowane koniecznością transfuzji krwi, gdyż pies miał anemię - powiedział Mateusz Czmiel, rzecznik prasowy TOZ Wrocław. - Operacja się powiodła. Już powoli chodzi. Rekonwalescencja potrwa około tygodnia. Także prosimy chętnych do adopcji o kontakt.

Fart – bo tak nazywa się psiak, ma dopiero 1,5 roku. Jest bardzo towarzyskim oraz przyjaznym psem. Nie jest agresywny w stosunku do ludzi, mimo że wyrządzili mu tyle krzywdy. Fart po amputacji i krótkiej rekonwalescencji będzie czekał na kogoś, kto go w końcu pokocha i zapewni mu odpowiedni dom.


aw



o © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl